Glenn Jorgensen jest - według "Gazety Polskiej" - ekspertem Zespołu Parlamentarnego, pilotem, specjalistą od analizy strukturalnej. W portalu  wPolityce.pl czytamy, że nowy nabytek ZP jest naukowcem z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego. Na stronie Zespołu Parlamentarnego czytamy zaś: "dr inż. pil. Glenn Arthur Jorgensen, były wieloletni wykładowca Danish Technical University".

Przed dwoma lub trzema tygodniami szukał inż. Krzysztof Cierpisz na odpowiedniej stronie duńskiej uczelni odnośnego imienia i nazwiska. Nie znalazł żadnej wzmianki. Także ja szukałem bezskutecznie. Potwierdził to wczoraj niezależnie od nas bloger w portalu wPolityce.pl: "To odgrzewany kotlet i w dodatku kłamstwo. Każdy może sobie sprawdzić na sicie Duńskiego Uniwersytetu Technicznego (http://www.dtu.dk), że żaden naukowiec Glenn Jorgensen tam nie pracuje... no chyba, że jako sprzątacz".

Czy był kiedyś wykładowcą? - Kilka godzin temu inż. K. Cierpisz powiedział w tej sprawie: "Proszę przekazać, że dzwoniłem na duńską uczelnię. Nie tylko podałem imię i nazwisko, ale dyktowałem literę po literze. Odpowiedź sekretariatu brzmiała: 'Nikt nigdy o takim imieniu i nazwisku nie pracował na tym uniwersytecie'. Jestem przekonany, że Glenn Jorgensen jest prawdopodobnie pilotem".

Jest też możliwe, że Duńczyk jest takim doktorem, jak inżynierem jest współpracujący z ZP Konrad Matuszczak (nick: @NDB2010). Pisze bloger w Salonie 24: "Pan Glenn Jorgensen - google wyrzuca tylko polskie informacje o nim. Gdy zawęzi się poszukiwania do Danii - nie wyskakują żadne jego publikacje ani dokonania naukowo - badawcze. Najobszerniejszy katalog wszelkich publikacji Worldcat milczy o nim całkowicie".

Szef Zespołu Antoni Macierewicz mówi o nowym ekspercie: "Jorgensen, choć patrzy na przebieg wydarzeń zupełnie z innej perspektywy, potwierdza ustalenia naukowców: Szuladzińskiego, Biniendy, Nowaczyka i Berczyńskiego". - Nadzwyczaj zdolny byłby ten Duńczyk, skoro potrafi potwierdzić zarówno półbeczkę Nowaczyka, jak i brak tejże u Berczyńskiego.

                                                 * * * * * * * * *

Dziwne rzeczy dzieją się w Polsce, coraz dziwniejsze. Już nawet informacje przekazywane posłom podlegają cenzurze, o czym pisze portal: gazetawarszawska.com:

"Redakcja Gazety Warszawskiej nie może wysłać maila do posła Tomasza Kaczmarka, bo maile są blokowane przez administrację Sejmu!

                                 Stróż w Sejmie cenzuruje posła!  

:::::::::::::::::::::::::

“….. I’m sorry to have to inform you that your message could not be delivered to one or more recipients. It’s attached below.  

<tomasz.kaczmarek@sejm.pl> failed: sejm.pl->MX: 554 5.7.1 This message has been blocked because ASE reports it as spam. …………………………..”